• Wpisów:3
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 18:45
  • Licznik odwiedzin:2 742 / 2744 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czuję się pozytywnie naćpana .. sama nie wiem dlaczego. Nie pytajcie o to! Trzeźwość mojego umysłu nie oznacza tego samego, co trzeźwość umysłu przeciętnego człowieka .. to coś więcej .. choć może złymi słowami to opisałam. Nie coś więcej lecz coś zupełnie odmiennego. Takie trzeźwe przyćpanie .. wiem to nierealne i totalnie bezsensowne .. a jednak tak właśnie jest. Gdy jestem 'trzeźwa' .. czyli nie zażywam żadnych środków odużających lub zmieniających świadomość mam w głowie gorszy disneyland niż po ostrym ćpaniu. Chore! Ok? Ok!

No więc dalej .. może mój mózg jest już na tyle zryty, że nawet powietrze sprawia zmiane świadomości .. a może jestem jedynie stuknięta xd .. raczej opcja nr 2!

Znów cztery ściany, ja ..ciemność ..słychać tylko mój oddech ..w oddali zapalona świeca ..lecz jej płomień już dogasa ..zupełnie tak jak czasem gaśnie we mnie życie.. wciąż tu jestem.
Co nada sens mojemu życiu..? Kolejna tona wierszy ..moje chore wypociny, których wcale nie chcę pokazywać światu, kolejny psychodeliczny obraz?! Ehhh.. whatever!!!!
  • awatar Gość: Och. Decyzje - jak chodzi o mnie - nigdy nie są odpowiednio przemyślane. A z racji, że dziś udało mi się dochować wierności swojemu - powiedzmy - chłopakowi, ociekam dumą. Ale mało brakowało. Człowiek to słaba istota. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Przeobrażam się w kogoś kim do końca nie chcę być.. Wiem jednak, że jeśli pozostanę taka, jaka jestem teraz zginę i to niebawem ..moja dusza ulegnie zniszczeniu, a tego nie chcę. Nie chcę jednak być zimna i bezduszna dla nikogo. Tak trudno jest zachować prawdziwego siebie ..zmiana jest jednak gorsza gdyż wtedy na własne życzenie tracisz jakąś część siebie.

Nie chcę tracić mojej resztki człowieczeństwa ..lecz to staje się tak ulotne. Przybieranie maski by nikt nie widział jak cierpię staje się już zbyt trudne ..nie wiem jak będzie dalej.
 

 
Czasem wszystko wydaje się tak proste ..dziś jest inaczej. Nie sądziłam, że tak drobna rzecz potrafi mnie złamać.. już momentami myślę, że to żałosne.
Chyba nie chcę wiedzieć jak będzie jutro ..choć to niestety nieuniknione. Myślałam, że wszystko zmieni się w logiczną całość ..było już tak blisko ..stracone. Ehhm.. nevermind.

Znów czekam na 'kogoś' ..nie mam jednak pojęcia jaka ta osoba będzie i kiedy się pojawi. Zastanawiam się też nad tym czy warto kogoś wciągać w moje życie ..nie chcę aby nikt cierpiał z mojego powodu ..już nigdy więcej.